jak nauczyc dziecko ssac
Codzienność

Jak wspomóc naukę ssania po operacji?

Dzieci urodzone z rozszczepem podniebienia nie mają możliwości zassania pokarmu, stąd też trudności w karmieniu piersią czy butelką. Dopiero po operacji, w której podniebienia zostaje zszyte, można próbować dziecko nauczyć tej umiejętności. Oczywiście nie od razu – dopiero gdy dostaniecie zielone światło od chirurga. Zwykle około 8 tygodni po operacji, kiedy podniebienie się zagoi.

Oto 3 główne patenty na naukę ssania, które u nas się sprawdziły:

Butelka ze słomką

W pierwszym sposobie próbujemy pokazać dziecku jak pić przez słomkę. Można to zrobić używając różnych przedmiotów.

Pierwszy z nich to butelka ze słomką. Żeby zacząć stosować tę metodę trzeba wybrać nie byle jaką butelkę ze słomką. U mnie wyglądało to tak, że po wejściu do sklepu brałam w ręce każdą po kolei butelkę i sprawdzałam, która z nich jest wykonana z najbardziej elastycznego materiału. W naszym przypadku padło na bidon niekapek z Canpol. Kosztował kilkanaście złotych, więc idealny do nauki.

Canpol babies – Bidon niekapek z rurką silikonową
foto: canpolbabies.com

Zwykle słomki w bidonach są tak skonstruowane, żeby nie wylewała się z nich woda, np. przy potrząsaniu. Jednak do naszych celów ja tej końcówki się pozbywałam, żeby było łatwiej dla dziecka.

Do bidonu wlewałam ciepłą herbatę, żeby jeszcze bardziej ułatwić sobie cały proceder. Następnie synek wkładał sobie słomkę do buzi, a ja wtedy delikatnie naciskałam na butelkę, dzięki czemu herbata wlewała się sama. Oczywiście nie obejdzie się tutaj bez nerwów ze strony dziecka, kiedy to przestaniemy mu naciskać, a picie nie będzie chciało lecieć 😉

Analogicznie zamiast bidonu możemy użyć poidła własnej roboty. Wystarczy wlać picie np. do woreczka strunowego, włożyć do niego słomkę i dla ułatwienia spiąć na górze gumką recepturką. Na dłuższą metę może się to jednak okazać zbyt upierdliwe.

Tubki

Zamiast karmić dziecko z łyżeczki, możemy zaproponować mu tubkę. Czy to sklepową, czy przygotowaną własnoręcznie z ulubionych składników – to już Wasz wybór. Najlepiej jeśli w środku będzie coś, co dziecko lubi. Wtedy jeszcze bardziej będzie chciało wycackać zawartość 😉

Kiedy dacie dziecku tubkę do ręki to najprawdopodobniej zacznie ją gryźć. Kiedy zaczniecie wyciskać zawartość na język – zapewne się miło zaskoczy i będzie próbowało wydobyć więcej 🙂

Mniejsza dziurka w smoczku

Jeśli Wasze dzieci po operacji nadal piją mleko z butelki to można spróbować zastosować również ten patent. Potrzebny do tego będzie smoczek z mniejszą dziurką niż ta, którą obecnie macie w swoim smoczku do butelki. Do tego niezbędna będzie również butelka, którą będzie się dało  nacisnąć na tyle mocno żeby wydostać z niej mleko.

Dajemy dziecku jeść tak samo jak zawsze. Z uwagi na mniejszą dziurkę, niezbędne okaże się ssanie, żeby wydostać mleko. Oczywiście i tu nasza pomoc będzie niezbędna – musimy naciskać na butelkę tak mocno, żeby mleko samo wyleciało. Zwykle dziecko wypije mniej mleka niż zwykle, bo cały proces trwa znacznie dłużej niż normalnie.

Uwaga: nie polecam tej metody stosować wtedy, gdy dziecko jest bardzo głodne, bo jego frustracja będzie jeszcze większa 😉

Dajmy czas

Czy to w pierwszym, czy w drugim sposobie, podczas nauki ssania układałam usta w dziubek i symulowałam ssanie, żeby pokazać co dziecko ma robić. Oczywiście to nie będzie tak, że pokażecie te sposoby dzieciom, a one od razu złapią o co chodzi. Choć jeśli tak będzie to należy się cieszyć 🙂 Zwykle to długi proces, który może trwać miesiącami, ale nie należy się zrażać.

U nas jakiś czas po operacji było słychać jak syn zasysał pokarm z butelki. Były to jednak krótkie momenty. W naszym przypadku zanim synowie nauczyli się pić przez słomkę mijało zwykle koło 6 miesięcy.

A jak poradziły sobie Wasze dzieci? Może macie jeszcze jakieś inne patenty, którymi możecie się podzielić? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *